W dobromilskim ogrodzie starosty Jakuba Pawłowskiego (z prawej) stoi starosta Bolesław Gawenda, a przy kwitnących daliach siedzą: (od prawej) Maria z Osuchowskich Pawłowska – żona starosty, Gawendowa (brak imienia) – żona Gawendy oraz Eugenia Osuchowska, siostra Marii (zdjęcie ze zbiorów Zofii z Pawłowskich Budziszowskiej).

W Dobromilu urodził się też Henryk Kurek – ornitolog, praktyk, badacz polskiej żołny (ptaka bajecznie kolorowego, który zadziwia swym wyglądem nie tylko wytrawnych ornitologów). Henryk Kurek wykrył obecność żołny w okolicach Przemyśla, chociaż twierdzono, że ptak ten od ponad stu lat nie budował już gniazd w Polsce. Jego obecność odnotowywano jedynie w Afryce i Azji. Ptak wyróżnia się niezwykłym ubarwieniem i tym, że buduje gniazda na urwistych skarpach, w samodzielnie wykopanych norach, w których komora lęgowa znajduje się na końcu często dwumetrowego korytarza Głównym pożywieniem tego ptaka są owady błonkoskrzydłe, które chwyta w locie.

Henryk Kurek to niezwykły pasjonat, który od lat przemierza ostępy leśne z lornetką i rozwiązuje zagadki ornitologiczne. Jest jednym z najciekawszych członków polskich towarzystw ornitologicznych i towarzystw ochrony ptaków, walczącym o zachowanie różnorodności w polskiej przyrodzie i chroniącym ptactwo dziko żyjące.

 


 

Z Dobromila pochodził również prof. Czesław Kania (1927–1993) – entomolog, badacz szkodliwej entomofauny kukurydzy oraz znawca ekologicznych podstaw ochrony roślin przed entomofagami, całe życie zawodowe związany z Akademią Rolniczą we Wrocławiu.

Dobromil jest miejscem urodzenia Antoniego Biegusa, który po czterech klasach ukraińskiej szkoły podstawowej, w 1958 roku przyjechał do Polski i zamieszkał w Przemyślu. Ukończył tam liceum ogólnokształcące, a później uzyskał dyplom inżynierski na Politechnice Wrocławskiej i związał się z tą uczelnią poprzez pracę naukową w dziedzinie stalowych konstrukcji budowlanych, dochodząc w 1998 roku do tytułu profesora. Jest autorem ponad 200 publikacji naukowych z zakresu teorii i praktyki konstrukcji metalowych, projektantem wielkich hal o dużych rozpiętościach dachowych i ekspertem krajowym w dziedzinie wielkich katastrof budowlanych. Kocha Dobromil, do którego często jeździ, i stare zegary, które kolekcjonuje.

W Dobromilu na Huczku urodził się Tadeusz Stanisław Grabowski (1881–1975) – historyk literatur słowiańskich na Uniwersytecie Jagiellońskim, slawista, publicysta, poseł RP w Sofii i w Rio de Janeiro, gdzie w 1936 przyjmował uczestników II Polskiej Wyprawy Andyjskiej.

 


 

Do najmłodszej generacji dobromilan należy Robert Kuśnierz (rocznik 1977) urodzony w radzieckim Dobromilu. Tam ukończył ukraińską szkołę średnią, astudia podjął w Polsce, na Uniwersytecie Marii Curie- Skłodowskiej w Lublinie. W krótkim, jak na historyka, czasie zrobił błyskawiczną karierę. W 2004 roku obronił doktorat i wydał dwie książki, z których jedna, pt. Pomór w „kraju bolszewickim”, przedstawiająca dzieje Ukrainy w latach kolektywizacji i Wielkiego Głodu 1919–1933, stała się wydarzeniem. Uzyskała wysokie oceny krytyków i zdobyła kilka prestiżowych wyróżnień. Ta wstrząsająca publikacja o największej zbrodni stalinowskiej w Europie w warunkach pokojowych, jaką było zamorzenie głodem milionów Ukraińców, była pierwszą w polskiej historiografii pracą na ten temat. Robert Kuśnierz został wyróżniony przez tygodnik „Polityka”, dwukrotnie otrzymał stypendium Fundacji Lanckorońskich i stał się stażystą Uniwersytetu Harvarda. Osiadł w Słupsku, ale jego rodzice nadal mieszkają w Dobromilu i należą do tamtejszej, liczącej około 50 osób, Polonii – małej wysepki polskości, która jest jeszcze w tym miasteczku.

Stanisław S. Nicieja

Facebook коментарі